GALERIA SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ WE WROCŁAWIU

B L O G U J Ę O B R A Z Y .P L  / /  A G N I E S Z K A   S A N D O M I E R Z   I   M O N I K A   S M Y Ł A  

Wystawa: 9.04. - 9.05.2011

 

Mecenat nad wystawą: Belvedere Park Restaurant

 

Partnerzy wystawy: Kancelaria Prawna Olesiński&Wspólnicy, Partia Kobiet, Perfumeria Quality

 

Patronat medialny: Kreatywny Wrocław, Pismo Artystyczne Format, Privat Banking, Magazyn Malemen, Magazyn Stylowy Wrocław, Portal artinfo.pl

 

Wystawa "Blogujęobrazy.pl" idzie tropem upubliczniania wizerunku prywatnego w sztuce. Zaproszenie do projektu przyjęły dwie artystki : spotkanie Agnieszki Sandomierz - uznanej warszawskiej malarki - z Moniką Smyłą, ubiegłoroczną absolwentką krakowskiej Akademii, to zderzenie dwóch malarskich światów, dwóch etapow życia, dwóch metod narracji. Ich blogowanie wynika z sposobu w jaki  dokumentują codzienność: szybkie ujęcia, urwane kadry, momenty istotne i błahe, potrzeba regularnego dzielenia się obrazami własnego życia. Przy powszechnej nadobecności prywatnych wierunków w przestrzeni publicznej,  Sandomierz i Smyła pozostają w cudzysłowie sztuki.

 

Konfrontacja Sandomierz i Smyły to także dialog warszawskiej dosłowności z krakowskim niedopowiedzeniem. Sandomierz jest odważna i bezkompromisowa, zdecydowaną kreską i plamą chwyta siebie i okolice swojego życia. Jej obrazy nosza piętno reportażowej szczerości. Smyła to autorka niejednoznacznych akwareli. Tworzy pełne sprzeczności autroportrety z pogranicza jawy i snu - delikatne i mroczne, intymne i zuchwałe.   

Agnieszka Sandomierz bloguje trochę dłużej - ma na koncie klika ważnych wystaw, zdążyła uplasować się na 8 miejscu rankingu "Kompasu Młodej Sztuki", jest asystentką w warszawskiej ASP. Jej malarstwo ewoluuje wraz ze zmieniającą się sytuacją egzystencjonalną autorki. Do świata sztuki wtargnęła mocnymi erotycznymi kompozycjami, popartowską estetyką, zdecydowaną formą wypowiedzi. Ale nadszedł czas założenia rodziny, na świecie pojawiły się dzieci, mała stabilizacja. Ten okres zaowocował cyklem zmęczonych obrazów Matki Polki, bawełniane i jakże praktyczne koszule zastąpiły koronkowe figi, na płótnach zagościły nowe bohaterki - córki Agnieszki, dwa pieski, pluszowe misie, wkurzony mąż. Wrocławska wystawa to pierwszy głęboki oddech po trudach macierzyństwa i próba połączenia intymnego świata artystki z rolą matki.

Agnieszka Sandomierz jest dosłowna, bywa pewersyjna, ale nie przekracza granic dobrego obrazu.

 
Monika Smyła to przeciwny biegun - kariera dopiero przed nią, ale już teraz zachwyca lirycznymi akwarelami, na których zlewa się z tłem, traci granice, tonie w mroku. Skupiona na sobie, skulona lub zatopiona wyłania się z rozlanej plamy. Ta kolejność jest nieprzypadkowa -  autorka najpierw zanurza się w delikatną materię  akwareli by z niej budować postać. Tworzy niewielkie akwarele, ale potrafi zaskoczyć dużymi płótnami. W jej powiększeniach akwarela zachowuje spontaniczność gestu i intensywność barwy, a typowe dla tej techniki rozlania nabierają organicznego charakteru. Duże kompozycje to bardzo dynamiczne, wręcz dramatyczne obrazy, w których napięcie osiągniete siłą gestu przywołuje sztukę japońskiej kaligrafii.

Smyła zaprasza do swojego świata, pokazuje w intymnych sytuacjach, ale utrzymuje dystans. Do siebie też.

  
Karolina Jaklewicz

kuratorka wystawy 

Relacja z wernisażu:

8.04 odbył się wernisaż wystawy „Blogujęobrazy.pl”. W szarej sali Galerii Socato goście podziwiali obrazy Moniki Smyły z Krakowa, w białej sali panowała twórczość Agnieszki Sandomierz z Warszawy. Przybyło liczne grono miłośników sztuki. Komentowano, że tym razem zrobiło się w SOCATO bardziej kolorowo niż zazwyczaj, jednak tematyka obrazów lekka nie była. U Agnieszki Sandomierz przeważały wizerunki zmęczonej życiem autorki, u Moniki Smyły rozczłonkowane ciała. Podczas powitania gości Monika tłumaczyła, że w swoich obrazach stara się przemycić atmosferę Krakowa. Zdradziła jednak, że myśli o przeprowadzce do… Wrocławia. Zmorzona chorobą Agnieszka Sandomierz nie przybyła, ale przysłała film na którym gości powitała jej 5-o letnia córka, co korespondowało z wyzierającym z obrazów Sandomierz wizerunkiem Matki Polki. W umiejscowieniu twórczości obu artystek na tle historii sztuki kobiet pomogła prezentacja przygotowana i przedstawiona przez Karolinę Jaklewicz.